Uchwalenie 5 lat temu ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych działkowcy przyjęli jako zapowiedź lepszej przyszłości. Powszechne były nadzieje, iż nowa ustawa zabezpieczy ich prawa oraz ustabilizuje sytuację prawną i uspokoi atmosferę wokół ogrodów. Dotyczyło to zwłaszcza dziesiątek tysięcy działkowców z ogrodów objętych roszczeniami.
Zgodnie z art. 24 ustawy o ROD zgłoszenie zasadnego roszczenia do terenu ogrodu przestało być bowiem równoznaczne z wyrokiem dla rodzin użytkujących w nim działki. Rzeczony przepis wprowadził regułę, iż zaspokojenie roszczeń nie będzie następowało w formie zwrotu nieruchomości wcześniej przekazanej działkowcom, ale w formie nieruchomości zamiennej lub wypłaty odszkodowania. Art. 24 miał w zamyśle zablokować dotychczasową praktykę urzędów i sądów, które w przypadku zgłoszenie roszczenia do terenu ogrodu orzekały zwrot nieruchomość nie zwracając uwagi na prawa działkowców, którzy przez lata zagospodarowywali nieruchomość kosztem poważnych nakładów finansowych i pracy.
Uchwalenie art. 24 ustawy o ROD było świadomą decyzją ustawodawcy, który chciał zablokować skandaliczną praktykę obciążania najuboższych obywateli konsekwencjami błędów popełnianych przez urzędników, którzy najpierw przekazali nieruchomość obciążoną wadą prawną pod ogród, by później lekka ręką zwrócić ją osobom prywatnym, bez przejmowania się losem i majątkiem działkowców. Nierzadko osobną kwestią była też zasadność roszczeń, a dokładnie jej brak. Niejednokrotnie, gdyby nie PZD, do osób prywatnych, mających rzekomo prawa do terenów zajętych przez działkowców, trafiłyby bezzasadnie nieruchomości publiczne, których wartość można liczyć w milionach a może i miliardach zł.
Art. 24 przez kilka lat dobrze służył działkowcom. Dzięki tej regulacji rodziny z ogrodów, do których zgłoszono roszczenia, nie muszą już opuszczać działek. Niestety nie każdy dostrzega wartość, jaka zawiera w sobie ten przepis. 10 czerwca 2010r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem, w którym zarzuca art. 24 ustawy o ROD niekonstytucyjność. Generalnie zdaniem Sądu niekonstytucyjne jest to, iż osoba, która domaga się zwrotu nieruchomości, może liczyć na odszkodowanie bądź nieruchomość zamienną, ale nie na zwrot gruntu przekazanego działkowcom.
Jednocześnie Sąd nie przejmuje się, że zwrot nieruchomości oznacza odjęcie własności działkowcom, który przez lata w zaufaniu do organów państwa inwestowali na terenie przekazanym pod ogród. Powstaje pytanie, czy Sąd uznał, że własność działkowca, w odróżnieniu od roszczeń byłego właściciela nieruchomości, nie zasługuje na ochronę? A może Sąd przeoczył art. 15 ust. 2 ustawy o ROD, który stanowi, że nasadzenia, urządzenia i obiekty znajdujące się na działce stanowią własność działkowca.
Jest to istotne, bo jeżeli teren wróci do byłych właścicieli, to działkowcy automatycznie utracą własność do swego majątku. Tak więc w imię zaspokajania w naturze roszczeń osób wywłaszczonych (bo przecież prawo do odszkodowania lub nieruchomości zamiennej przysługuje im również dzisiaj), Sąd pośrednio dopuszcza możliwość stosowania wobec działkowców wywłaszczenia bez odszkodowania.
MK
« Powrót